|
|
PRAWDZIWE GWIEZDNE WOJNY
Wielu z Was zapewne zastanawia się czytając tytuł tego artykułu, co kryje się za określeniem „Prawdziwe Gwiezdne Wojny”. Niewątpliwie temat zainspirowany został dyskusją z jednym z uczestników prelekcji podczas tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Mężczyzna niewątpliwie będący fanem Gwiezdnych Wojen (świadczyć o tym mogła jego obecność na prelekcji i wyrażenie chęci w jej uczestniczeniu), stwierdził otwarcie, w czasie trwania prelekcji o bitwach Wojen klonów, swą nieznajomość z tym co wydarzyło się przed filmami, ani także po nich. Według niego Gwiezdne Wojny zakończyły się z domknięciem trzeciej części, jaką była Zemsta Sithów, stanowiącego prequel do Starej Trylogii sprzed 28 lat. To co tworzone jest teraz, a mianowicie książki, seriale animowane, komiksy i inne twory papieropodobne, nie są już Gwiezdnymi wojnami, a zupełnie innym tworem z uniwersum, w którym istnieją całkowicie nowe postacie (lub dobrze nam znane, lecz występujące w nowej roli i nowym środowisku), a podstawowym ich założeniem jest kontynuowanie niektórych wątków i próba dopowiedzenia przemilczanych w filmie scen. Robione w pośpiechu, niedbale, wręcz po macoszemu dokonują przeważnie zepsucia nie zaś wzbogacenia, a jedynym motywem działania okazuje się nie potęga wyobraźni i próba przełamywanie jej granic, lecz chęć dorobienia się majątku na marce i renomie jaki wzbudziła saga w kinematografii amerykańskiej oraz światowej. Z dużym napięciem słuchaliśmy co odbiorca (że posłużę się profesjonalną terminologią marketingową) prelekcji ma do powiedzenia i w wielu kwestiach się zgadzaliśmy, nie mniej rodziły się także pewne wątpliwości. |
|
Read more...
|
|
|
DZIEDZICTWO KENOBIEGO Kiedy na ekrany polskich kin w 1997 roku weszła edycja specjalna IV części Gwiezdnej sagi George’a Lucasa, w swą dwudziestą rocznicę od wejścia do amerykańskich kin, miałem zaledwie dziewięć lat. Nigdy wcześniej nie słyszałem ani nie interesowałem się filmami z gatunku science fiction, więc oczekiwanie na ten film przepełnione było nutą tajemniczości i pewną obawą przed nieznanym. Wraz z pierwszymi sekundami filmu i znanymi obecnie wszystkim napisami początkowymi ze swym jakże uniwersalnym charakterem, do których zaczyna się większość znanych opowieści: „Dawno, dawno temu…” rozpoczęła się inicjacja młodego chłopaka z niewielkiego miasta w dorosłego fana sagi, przepełnionego wyobraźnią i ambicjami. To co jednak przykuło moją największą uwagę i nadal wzbudza we mnie chęć silniejszego zagłębiania się w tę sagę to nie widowiskowe batalie kosmiczne ani futurystyczna technologia, tylko jedna ze scen filmu. Pojedynek Obi-wana Kenobiego z Darthem Vaderem na Gwieździe Śmierci. Dla większości fanów, jest to mało widowiskowa i niezbyt spektakularna scena filmu, która nie zasługuje na wspomnienie czy zapamiętanie. Nic bardziej mylnego. To właśnie ona, jakiś czas temu powróciła, niczym bumerang za sprawą rozmowy o pojedynkach z Klasycznej Trylogii na jednym z forów dotykających uniwersum Gwiezdnych wojen. Kwestia dotyczyła ostatnich słów wypowiedzianych przez Kenobiego i powodu dla którego w końcowym momencie walki opuścił gardę, pozwalając na zadanie ciosu przez Vadera. Powiedział on wówczas: „Nie zwyciężysz Vader, jeśli mnie zabijesz, stanę się potężniejszy niż mógłbyś to sobie wyobrazić”. Temat główny przyświecający temu zdarzeniu został już nakreślony w artykule wywodzącym się z rozdziału książki o filozofii w Gwiezdnych wojnach. Tutaj jednak pragnę napisać o nieco innym aspekcie tej sprawy. W słowach Obi-wana przejawiają się bowiem dwa istotne problemy. |
|
Read more...
|
|
WYWIAD Z JEREMY BULLOCHEM Wywiad udzielony został podczas PolConu 2009 w Łodzi w dniach 27-30 sierpnia. Szczególne podziękowania należą się Katarnowi, bez którego ten wywiad by nie powstał i który zadbał o odpowiedni montaż. |
|
Read more...
|
|
WOLNOŚĆ, A PRZEZNACZENIE W GWIEZDNYCH WOJNACH* "Pamiętaj, siła Jedi z Mocy płynie. Lecz uważaj. Gniew, strach i agresja. Ciemną Stroną są. Gdy raz na ścieżkę ciemnej strony wejdziesz, na zawsze Twoje przeznaczenie zdominuje.” – Mistrz Yoda w rozmowie z Lukiem Skywalkerem w „Powrocie Jedi”.
Tłumaczenie, edycja i korekta: Kaelder Dherven
|
|
Read more...
|
|
BITWA O CHRISTOPHSIS
Okres: Wojny Klonów
Rok: 22 BBY
Miejsce konfliktu: Christophsis (Zewnętrzne Rubieże)
Strony konfliktu: SEPARATYŚCI - REPUBLIKA
"Wojna nie czyni nikogo wielkim" - Yoda. I. Preludium
 Jak większość bitew tamtego okresu, ta również obfitowała w walki toczone na dwóch płaszczyznach, zarówno na powierzchni planety jak i w okolicach jej orbity, czyli w przestrzeni kosmicznej. Warto nadmienić nieco o miejscu, gdzie toczyła się wspomniana bitwa. Planeta Christophsis w całości składała się z ogromnych kryształów oraz wszelkich jej odmian rozsianych po całej powierzchni planety. Zamieszkujący planetę Christophsianie doskonale o tym wiedzieli, dlatego też przy największych z kryształów wybudowali swoje domostwa przypominające wyglądem drapacze chmur oraz dobudowali liczne platformy prowadzące do nich. Ze strategicznego punktu widzenia kryształy te mogły odgrywać rolę osłony dla obrońców, bądź obiektu obserwacyjnego, ale też umiejętnie wykorzystane mogły przysporzyć wiele korzyści atakującym.
|
|
Read more...
|
|
|
|
|
|