Najbliższe Wydarzenia: 

Meeting rocznicowy : 30lecie Powortu Jedi

Data: 26.05.2012, Łódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18,  godz. 15:00, sala 313. 

Relacja z sesji RPG Roana
Thursday, 25 June 2009 11:30

SŁOWO O SESJI PIERWSZEJ (RPG)

Data: 25.06.2009


25 czerwca 2009 w C.H. Manufaktura odbyła się sesja RPG oznaczona numerem 1. Było to pierwsze spotkanie w ramach dłuższego projektu o wdzięcznej nazwie: „Gwiezdne Wojny: Rycerze Starej Republiki III: Objawienie Przywódcy”. Sesja nr 1 rozpoczęła się nieco po godzinie 15:00 i trwała do 21:15. RPG poprowadził MG Roan dla pięcioosobowej drużyny graczy, w skład której weszli: dr Blonde, Katarn, Kolorowy Raf, Nild i Tezuki. Specjalne podziękowania dla dwóch obserwatorów, którzy w różnym stopniu przyczynili się do przeprowadzenia spotkania – Sunridera i Vykka.

Na wstępie chciałbym wyjaśnić genezę całego projektu „Objawienie Przywódcy”. Jako organizator RPG w ramach ŁFSW, długo myślałem nad tym w jakiej erze osadzić przyszłą historię. W lutym b.r. zdecydowałem się sfinalizować sesję pilotażową (nr 0) pt. „Polowanie na Alaris Prime”, której akcja toczyła się na początku 3,994 roku BBY. Nie przypuszczałem, że planowany dłuższy projekt zostanie osadzony w podobnych realiach, jednak pozytywna reakcja graczy po sesji nr 0 dała mi do myślenia. Potem zaczęły się pojawiać informacje dotyczące gry MMORPG „The Old Republic”. Nie byłem entuzjastą tego pomysłu, ponieważ miałem nadzieję na KotORa III. Dodatkowo TOR nie zachwycił mnie do końca swoją historią, między innymi przez pewne kanoniczne nieścisłości. To był przełomowy moment w którym już wiedziałem, że to ja stworzę alternatywne zakończenie dla trylogii o bohaterach czasów Starej Republiki.

Sesja nr 1 „Piekło Telos” rozpoczyna się w 3,941 roku BBY, a więc 10 lat po wydarzeniach z „The Sith Lords”. Dekada wydaje się wystarczającym odstępem czasowym od kanonicznych wydarzeń; daje MG swobodę twórczą, a graczom możliwość spotkania z ulubionymi postaciami. Prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalną z nich, pojawiającą się w „Piekle” jest Dustil Onasi, syn Cartha. Jeżeli już o nim wspomniałem, to czuję się zobowiązany do zamieszczenia pewnego sprostowania… Podczas sesji Dustil został oskarżony o bardzo ciężkie przewinienie, mianowicie zbytnie spoufalenie z nieletnią. Dokonałem pewnych obliczeń, które mogą posłużyć jego obronie. Dustil w roku rozpoczęcia sesji powinien mieć moim zdaniem 33 lata, natomiast Reena Yamaraj (postać dr Blonde) określiła siebie na 25-6 lat. Nie znam poglądów innych, ale moim zdaniem 7-8 lat różnicy to nie jest jakaś niewyobrażalna bariera.

Oczywiście poza znanymi z serii KotOR postaciami, pojawia się szereg nowych. Część z nich została już wyraźnie wprowadzona, a część (np. strażnik, który uniemożliwił Katarnowi infiltrację pewnej sypialni) będzie można lepiej poznać za jakiś czas. Bardzo mi zależało na tym, aby od samego początku pojawiły się postacie, które do końca pozostaną po jednej stronie rozpoczynającego się konfliktu. Jak nietrudno się domyślić, są wśród nich między innymi pani prezydent i tajemniczy Lord z epilogu. Każda z tych postaci symbolizuje inne wartości, a gracze mogą zadecydować którymi z nich wolą się kierować. Wybór jakiego dokonają wpłynie na wydarzenia w jakich wezmą udział. Na razie nie mogę zdradzić zbyt wielu informacji na temat Lorda, jednak powiem słowo o pani prezydent. Nie ukrywam, że ta postać została zainspirowana przez BSG; to był mój osobisty hołd dla Laury Roslin granej przez Mary McDonnell. Ale spokojnie, wciąż się trzymamy „Gwiezdnych wojen”. Po prostu potrzebowałem pewnego archetypu, który wpasowałby się w koncepcję całego projektu.

Zanim przejdę do graczy, jeszcze jedno wyjaśnienie. Po prostu muszę, bo pamiętam do dziś jak jeden z graczy nieco nieśmiało zapytał: „Dlaczego znowu Telos?”. Pierwszą część wyjaśnienia z premedytacją ujawniłem w epilogu. A co z drugą? Prawda jest taka, że atak został zdeterminowany przez położenie. Astrografia! I nie chodzi mi o Drogę Hydiańską, która jeszcze nie istnieje (chociaż twórcy TORa twierdzą inaczej). Kto postudiuje mapę galaktyki wystarczająco długo, powinien zrozumieć.

Czas na słowo o drużynie, czyli głównych bohaterach. Dla nich jest sesja; oni ją współtworzą. Myślę, że dobrali się w całkiem ciekawy sposób. Stanowią iście egzotyczną mieszankę. Ban Roon jest kel dorem granym przez Nilda. Z tego co pamiętam, mając największą zręczność, jako jedyny nie zdołał przeskoczyć dziury w pokładzie modułu rozrywkowego 081. Na szczęście zdążył na prom, który zabrał wesołą kompanię ze stacji Cytadela na ithoriański statek-miasto. Dr Blonde wciela się postać Reeny Yamaraj, kobiety ludzkiej o włosach jak ebonit. Jest prawdopodobnie jedyną bohaterką, która rozmawiała ze wszystkimi postaciami pobocznymi. Chyba zostanie drużynową skarbnicą wiedzy, szczególnie że posiada jedyne w galaktyce nagranie konferencji telosjańskiej. Trudny żywot kaleeshianina wiedzie Sirh'c jal Rantak którego stworzył Katarn. Nikt w Republice nie wie gdzie się znajduje jego ojczysta planeta, a jak ratuje życie czterem istotom, zaczynają się one zachowywać jak głuchonieme. Może to właśnie pocieszenia szukał, próbując dostać się do sypialni pani prezydent? Smaller jest ekscentrycznym ewokiem wymyślonym przez Kolorowego Rafa. Wykazuje skłonności samobójcze, gdyż był gotów wysadzić jedyny prom zdolny do zabrania go z atakowanej stacji. Nie powiodło mu się, gdyż zaczął atakować swoich… w tej sytuacji pozostali gracz ukradli mu termiczny detonator i zmusili do poszukania protezy ręki. Na deser dostaliśmy postać graną przez Tezukiego… czyli Tezukiego Khara. Młody mężczyzna ludzki zdaje się nie przepadać za Smallerem, który miał wobec niego krwiożercze zamiary. Chłopak miał pewnie jakieś przeczucie, bo zdecydował się śledzić ewoka już na stacji Cytadela.

Pozostały jeszcze te sprawy, które nadają sesji jej specyfikę. Jak arcytrudne zagadki MG, w tym równania matematyczne, które należy rozwiązać bez stosowania zasad matematyki… Albo kwadrans na fantazje dotyczące sposobów zapładniania rakghouli. No i już na sam koniec absolutny gwóźdź programu: człowiek-żyto. Zaczęło się od postaci roboczo określonej jako X.Y. Miał on tylko sprawdzić zapasy żywności. Potem Tezuki chciał mu sprzedać nieistniejące żyto i lawina ruszyła… człowiek-zboże, człowiek ze wsi, człowiek z obory. Za każdym razem nazywany inaczej. Mam wrażenie, że to szpieg z wrogiego obozu bo okazał się straszliwie ambitną osobą. Próbował nawet sabotować zaprzysiężenie prezydenta systemu gwiezdnego i samemu objąć stanowisko. Złe Jedi. Chociaż czy to w ogóle jakikolwiek Jedi? Co właściwie wiemy o człowieku-żyto? Na razie niewiele. Ale to tylko przejściowa sytuacja. Stało się jasne, że człowiek-żyto musi powrócić podczas kolejnej sesji i odegrać jakąś rolę. Niech tak będzie.

Kolejna sesja (jak Moc da) w przedostatnim tygodniu lipca.


Roan

 

Sonda

Jakie przedstawienie ŁFSW będzie grało za rok?
 

Z życia ŁFSW

Roan: "To "a" na końcu Jądra Yo'Ganda nie dochodzi dopiero w dopełniaczu ?"
Katarn: "Nie, nie. Bo to był Yo'Gand. I ten Yo'Gand miał jądro."

- Rozmowa dotyczyła doktryny wojennej Yuuzhan, żeby nie było. 

Shoutbox

Terminarz spotkań

     61. Spotkanie ŁFSW  -  5.05.2012

  XI Łódzki Port Gier    -  25-27.05.2012