Najbliższe Wydarzenia: 

Meeting rocznicowy : 30lecie Powortu Jedi

Data: 26.05.2012, Łódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18,  godz. 15:00, sala 313. 

Relacja z 46. Spotkania ŁFSW / 5. Urodzin "Utapau"
Tuesday, 05 July 2011 22:43

46. SPOTKANIE ŁFSW / 5. URODZINY SSFGW "UTAPAU"

Data: 02.07.2011


Patrząc na ostatnie miesiące można zauważyć, że nasze stosunki ze skierniewiczanami ulegają zdecydowanej poprawie. I nie chodzi tu o to, że wcześniej były jakieś problemy, po prostu nie było kiedy się integrować – w końcu odwiedzaliśmy ich, lub oni nas, z raz, dwa razy w roku. A teraz, popatrzcie państwo, druga wizyty naszej delegacji u „Utapau” w przeciągu dwóch miesięcy – a nawet więcej niż wizyta, tym razem w Skierniewicach zorganizowaliśmy spotkanie ŁFSW opatrzone numerkiem 46. Dlaczego pojechaliśmy odwiedzić skierniewiczan? Z okazji ich skumulowanego jubileuszu – 50-tego spotkania połączonego z 5-cio leciem istnienia. 

1Historia ta zaczyna się 2-go lipca około 10-tej. Tym razem na Dworcu Fabrycznym stawili się ExKaiser, Nild, Roan, Nild i ja – Katarn. Na Widzewie niespodzianie dosiadł się z kolei Vykk. W podróży jak zwykle: opowieści dziwnej treści, gry i zabawy podróżne („Blefuj” !) oraz gapienie się za okno. Po wysiadce z pociągu, już w drodze na miejsce spotkania nie popełniliśmy tego samego błędu co podczas poprzedniej wizyty i weszliśmy z poznanym ostatnio czołgiem w bliższą zażyłość, jak pokazują zdjęcia w galerii. Niebawem dotarliśmy na miejsce dzisiejszych uroczystości – Młodzieżowe Centrum Kultury. Po krótkich poszukiwaniach odmeldowaliśmy się na miejscu. W całkiem obszernej i dobrze wyposażonej sali zebrała się już spora grupka ludzi. Przywitaliśmy się, wykonując rundkę honorową coby każdy z nas uścisnął prawicę wszystkich zebranych. 

Wkrótce rozpoczęła się jubileuszowa edycja Selleropoly, widać skierniewiczanie nie wyszli z wprawy w szybkim przechodzeniu do sedna. Podzieliliśmy się na drużyny i zabraliśmy do walki o punkty. Tym razem pytania okazały się trudniejsze, z wyjątkiem pytań Jar Jara- czyli tych najłatwiejszych. Były wśród nich takie ciekawostki jak: „Kto stworzył Gwiezdne Wojny ?” i „Ile tomów ma Trylogia Thrawna ?”. Po grze przyszła pora na wprowadzenie tortu urodzinowego. Zanim przyozdobiony ludkami LEGO wypiek stanął na stole, został obfotografowany ze wszystkich stron. Szampan zaczął się rozlewać po kubeczkach, ludzie zebrali się wokół tortu, nadszedł czas by odśpiewać „sto lat”. Była to też właściwa chwila na wręczenie prezentów. Ruszyłem z reklamówką ku prezesowi „Utapau”, Szychowi i zabrałem się za opowieść o sondzie, którą na temat prezentu dla skierniewiczan przeprowadzono na naszej stronie. Sięgnąłem do reklamówki i po chwili na ręce Szycha powędrował kawałek styropianu – jeśli nie wiecie o co chodzi, zajrzyjcie do archiwalnych sond na naszej stronie. Ale moja reklamówka nie była jeszcze pusta. Kolejnym prezentem okazał się przygotowany przeze mnie na tą okazję plakat w klimatach lat słusznie minionych, uświetniający bratnią przyjaźń między naszymi fanklubami. 

2Gdy w końcu udało się opanować lekko nakręcony przez szampana tłum, nastąpiła projekcja filmu– nie bez technicznych problemów, ale w przypadku oglądania filmu z komputera półgodzinny maraton „Ej, ten kodek nie działa” to właściwie już tradycja. Rzeczony film był około piętnastominutowym dokumentem opisującym w pigułce historię SSFGW „Utapau”. Narracji członków fanklubu - nagrywanej nota bene, przynajmniej częściowo, podczas naszej ostatniej wizyty - towarzyszył pokaz zdjęć dokumentujących dokonania skierniewiczan. Kolejnym punktem programu była projekcja fanfilmu przygotowanego przez naszych gospodarzy przed kilkoma laty, czyli „Treasure of the shadows”. Wraz z końcem części filmowej spotkania zabraliśmy się do quizu filmowego, gdzie podzieleni na trzy drużyny, w oparciu o klatki z filmów z pozasłanianymi odpowiednimi elementami, odpowiadaliśmy na pytania w rodzaju: „Które oko wygryzł C-3PO Salacious Crumb?” lub „Która wajcha z pokazanych na zdjęciu włącza superlaser Gwiazdy Śmierci?”.

Później nadszedł czas na przerwę, przynajmniej dla nas. ŁFSW wyruszyło na dwór w poszukiwaniu pożywienia. Naturalnie skończyło się na pizzy (z wyjątkiem Roana, który wybrał zupę). Dzięki naszej wizycie w pobliskiej restauracji tubylcy mieli okazje zobaczyć łódzkie obyczaje żywieniowe. Otóż,3 zamówiliśmy dwie pizze na wynos, sumiennie odczekaliśmy, po czym zjedliśmy je... przy stolikach przed drzwiami restauracji. W końcu my, chłopaki z Łodzi, oszczędzamy wodę, która zmarnowałaby się na zmywanie naczyń. Po dokonanej konsumpcji wróciliśmy do utapaowców, by wyżyć się podczas kalambur, które oparte były na tych samych zasadach co podczas naszej poprzedniej wizyty. Cytatem kalambur można chyba uznać wypowiedź Thingola: „Anakin rześkim krokiem przeszedł na Ciemną Stronę Mocy”.

W trakcie tej zabawy wybiła godzina 18-ta i nadeszła pora żeby zbierać się do powrotu do Łodzi. Szybko zabraliśmy się za przywracanie rozstawu stołów i krzeseł w sali do stanu wyjściowego po czym w pośpiechu się ewakuowaliśmy. W pośpiechu na tyle dużym, że nie pożegnałem się stosownie z naszymi dzisiejszymi gospodarzami. Ale od czego jest ta relacja ? Drodzy Skierniewiczanie, dziękuję Wam serdecznie za gościnę, za to że trzymacie się razem już 5 lat, za to że mamy, my łodzianie, takich „starszych braci” do których możemy czasem wpaść i przez te kilka godzin zobaczyć, jak wielu jest nas – fanów „Gwiezdnych wojen”. Dziękuję Wam i powodzenia. No i nie zapomnijcie nas odwiedzić na naszym 50-tym spotkaniu w październiku !


Katarn
 

 

Sonda

Jakie przedstawienie ŁFSW będzie grało za rok?
 

Z życia ŁFSW

Tyka: "Watto grał o inicjatywę w Star Wars RPG z Qui-gonem"

- Zwycięski cytat plebiscytu na Złotego Koorivara.

Shoutbox

Terminarz spotkań

     61. Spotkanie ŁFSW  -  5.05.2012

  XI Łódzki Port Gier    -  25-27.05.2012