|
|||
| Relacja z internetowej sesji RPG ExKaisera |
| Monday, 01 August 2011 21:54 | |
|
ZAPIS SESJI RPG EXKAISERA NA SHOUTBOXIE ŁFSW Data: 01.08.2011 (od ok. 21:37 do ok. 22:40) Udział wzięli: ExKaiser (mistrz gry) , Codix , Katarn Niektóre posty zostały usunięte, niektóre zedytowane, a inne przestawione miejscami, żeby lepiej się wszystko komponowało.
Exkaiser: generalnie, CodiX szkoliłeś się w świątyni Jedi na Coruscant. Dwa tygodnie temu wysłano cię na pozornie prostą misję Exkaiser: Ty i twój mistrz mieliście stłumić niewielkie zamieszki na planecie Muunilist Exkaiser: Niestety misja nie okazała się taka prosta i twój mistrz stracił życie, a ty cały swój sprzęt, oprócz miecza świetlnego, którego szczątki walają się u ciebie w plecaku/torbie'kieszeni/skarpetce Exkaiser: jakimś cudem udało ci się załatwić transport na Coruscant Exkaiser: aha, na Muunilist poznałeś Shistavaneńskiego gitarzystę KatarnLFSW: Na targu rybnym. Exkaiser: teraz lecicie razem już drugi dzień rozsypującym się statkiem pasażerskim Exkaiser: to tyle wstępu Exkaiser: psychiczne przygotowanie na sesję i lecicie CodiX: szczątki miecza? czyli jestem bezbronny, jesli nie licząc padawańskiego władania Mocą? Exkaiser: Exactly ;] Exkaiser: lecimy Exkaiser: z sesją KatarnLFSW: YAAAHHHH- rozciągam się wygodnie na leżance, powoli wybudzając się z drzemki. KatarnLFSW: - To mógłbyś jeszcze raz powtórzyć dokąd lecimy, kolego ? Exkaiser: Nagle całym statkiem wstrząsa mocne szarpnięcie Exkaiser: Wydostajecie się z tunelu nadprzestrzennego Exkaiser: za iluminatorami widzicie latające pociski energetyczne Exkaiser: co chwile statkiem wstrząsają eksplozje KatarnLFSW: - Ty, jakie kolory. Odloty jak po igiełkach śmierci - zachwycam się spektaklem za iluminatorem. KatarnLFSW: - A propos igiełek, chcesz się sztachnąć ? KatarnLFSW: Proponuję grzecznie koledze. Exkaiser: Włączają się syreny alarmowe CodiX: - O nie, KOLEJNA bitwa kosmiczna? Exkaiser: po dosłownie paru sekundach syreny cichną Exkaiser: niedługo potem przestają padać strzały Exkaiser: nastaje cisza... KatarnLFSW: - Co już koniec ? - posępnieje Exkaiser: Wtem jedne z drzwi do "przedziału" pasażerskiego wybuchaja KatarnLFSW: - Co to właściwie za planeta, ... - zastanawiam się chwilę, próbując przywołać z pamięci imię towarzysza - ... ty tam. Exkaiser: z kłębów dymu wyłania się wysoki umięśniony mężczyzna z protezą lewego ramienia CodiX: CodiX, padawan CodiX KatarnLFSW: - Miło poznać - wyciągam dłoń - Jeav jestem. CodiX: - stój! kim jestes i dlaczego wtargnales na ten statek bez zaproszenia? CodiX: <do tego z proteza> Exkaiser: odgarnia niesforne kosmyki opadające na czoło z ciasnego kucyka KatarnLFSW: Wyciągam quetarrę i chwytam za gryf jak maczugę. Exkaiser: spogląda Exkaiser: na CodiXa Exkaiser: olewając przy okazji Jeava KatarnLFSW: - Ej, drągal, tu jestem - zwracam jego uwagę. Exkaiser: podchodzi do CodiXa i spogląda na niego z pogardą Exkaiser: olewając Jeava KatarnLFSW: - Noż... Exkaiser: nagle oznajmia grubym głosem: Exkaiser: -Na tym statku znajduje się Jedi!!! KatarnLFSW: Zdzielam go po głowię quetarrą. Z całej siły. Exkaiser: unika wymierzająci ci cios w brzuch protezą CodiX: zaczynam gromadzić w sobie Moc CodiX: "zbliżają się kłopoty" myślę Exkaiser: -Niech się ujawni albo zacznę po kolei zabijać pasażerów!!- kontynuuje- zaczniemy od tego kundelka KatarnLFSW: - Za kundelka to ci... Exkaiser: Katarnie, padasz na ziemię choć jesteś przytomny, quetarra wypada ci z rąk CodiX: przygotowuję się dyskretnie do posłania małą falą Mocy nieproszonego gościa z powrotem za drzwi KatarnLFSW: - Wyciągam zza pazuchy strzykawkę z igiełkami śmierci. Exkaiser: Pan "niechciany" celuje w Jaeva ze swojego dwulufowego blastera CodiX: i niepodziewanie uwalniam nagromadzoną Moc Exkaiser: - Jedi nie lubią śmierci co?! KatarnLFSW: - YYY - uśmiecham się - może to omówimy ? Exkaiser: Fala uderzeniowa popycha mężczyznę o pare kroków w tył, w stronę rozwalonych grodzi KatarnLFSW: Rzucam w niego strzykawką. Exkaiser: -TO TY!!!- strzela Exkaiser: po kolei!!!!!!!!!!!!!!!! Exkaiser: strzela w CodiXa CodiX: "ech, dlaczego nie skupialem sie bardziej na treningach mocy w swiatyni..." - mysle przerazony CodiX: unik! Exkaiser: rozrzut jest na tyle potężny, że zabija kilku pasażerów siedzących obok CodiX: pozwalam Mocy prowadzic mnie aby omijac strzaly Exkaiser: nie trafia cię Exkaiser: Kolejny strzał Exkaiser: chybiony Exkaiser: nagle słychać potężny zgrzyt metalu i ryk kolejnej eksplozji CodiX: skupiam sie na stopie nieznajomego i staram sie go przerocic za pomoca kolejnego pchniecia Mocy Exkaiser: Pirat rozgląda się po pokładzie po czym drze się na całe gardło do komunikatora: CodiX: - musimy uciekac! - krzycze do towarzysza Exkaiser: -DERE...- fala udeżeniowa tym razem go przewraca CodiX: - szybko! wiejemy! KatarnLFSW: - Nie musisz mi dwa razy mówić, Codziu ! W długą ! CodiX: :) Exkaiser: statek przechyla się niebezpiecznie na bok KatarnLFSW: Biegnę na czworaka. KatarnLFSW: I macham ogonkiem. Exkaiser: później trochę w lewo i na przednim iluminatorze widać pewien leśny księżyc CodiX: chwytam sie scian, kabli, cokolwiek byle isc, nie upasc Exkaiser: (Zaraz wracam) CodiX: (uff robi sie goraco) KatarnLFSW: (puff jak gorąco, uff jak gorąco :) ) CodiX: :D KatarnLFSW: ( Może to był twój zaginiony brat bliźniak, która pała zemstą ;) ?) CodiX: albo mój ojciec :p . W SW zabijanie się jest rodzinne :p Exkaiser: jestem Exkaiser: ten pan wygląda tak: Exkaiser: http://vicmackey.trakt.tv/images/episodes/344-1-5-218.jpg Exkaiser: ten po lewej KatarnLFSW: :) KatarnLFSW: Pan porywacz. Exkaiser: Exactly CodiX: okej Exkaiser: czekajcie jeszcze chwile CodiX: (z/w muszę psa wyprowadzić) Exkaiser: http://img508.imageshack.us/img508/9213/plan1f.png Exkaiser: tak wygląda to pomieszczenie Exkaiser: to niebieskie to iluminatory Exkaiser: kwadraty to siedzenia Exkaiser: czerwone kwadraty to siedzenia z zabitymi pasażerami Exkaiser: A to miejsce gdzie siedział Jaev Exkaiser: B to miejsce gdzie siedział CodiX Exkaiser: to na dole to grodzie Exkaiser: rozwalone KatarnLFSW: Kieruję się w kierunku zgodnym ze znakami ewakuacyjnymi. Exkaiser: czekamy na codixa KatarnLFSW: By ewakuować się poprzez wyjście ewakuacyjne. KatarnLFSW: OK CodiX: jestem CodiX: (przez wyjście ewakuacyjne do... ? > KatarnLFSW: (Ewakuacyjnych podów ?) KatarnLFSW: Dobrze, skoro już jesteśmy: Exkaiser: CodiX- udaje ci się Exkaiser: Katarn - tobie też CodiX: <ale co sie udaje? > CodiX: :p KatarnLFSW: (Już uciekliśmy ?) Exkaiser: mijacie lekko nieprzytomnego pirata i wychodzicie z tego pomieszczenia Exkaiser: prowadzą was schodzy prosto w dół KatarnLFSW: Naprzód więc ! Exkaiser: na końcu dwa wyjścia, jedno oznaczone znakami ewakuacyjnymi CodiX: po sławę! ;) Exkaiser: w statku zaczyna się dymić CodiX: najwyższy czas opuścić tą łajbę KatarnLFSW: - Wskakuj - krzyczę do kolegi KatarnLFSW: Nadstawiam mu swoje plecy i znacząco na nie spoglądam. KatarnLFSW: - Tylko uważaj na quetarrę ! CodiX: - w porządku - odpowiadam, i ostrożnie zajmuję miejsce w kapsule ratunkowej KatarnLFSW: (Czekaj, to już wyjście ?) Exkaiser: dostajecie się do pomieszczenia z kapsułami ewakuacyjnymi CodiX: (a, moment, moze za bardzo przyspieszylem ;) ) Exkaiser: o dziwo tłoku nie ma ale zostały raptem dwie kapsuły KatarnLFSW: - Którą bierzemy ? - pytam CodiXa. CodiX: sprawdzam, czy sa jedno czy dwuosobowe CodiX: - tą z prawej? Exkaiser: Spokojnie kilka osób wejdzie KatarnLFSW: - A jeśli jest uszkodzona ? CodiX: - hmm a da się to jakoś szybko sprawdzić? Exkaiser: wyglądają na całkiem w porządku CodiX: - nie wiem, czy potrafiłbym diagnozowac uszkodzenia poprzez Moc Exkaiser: za plecami słyszycie krzyki i tupot kilkudziesięciu par stóp CodiX: - zaryzykujemy? KatarnLFSW: - A co tam ! KatarnLFSW: - Do środka, Codziu. KatarnLFSW: Rzucam się na siedzienie. Exkaiser: siedzicie KatarnLFSW: Quetarrę trzymam czule przy boku. Exkaiser: wszystkie przestarzałe ekrany włączają się, a autopilot ustawia na najbliższy księżyc Exkaiser: Bogden 3 CodiX: - sięgam poprzez Moc, aby sprawdzić, jak tam nasz prześladowca Exkaiser: jest zdezorientowany Exkaiser: tylko tyle wiesz CodiX: ale nie goni nas? nie biegnie do kapsuł? CodiX: okej Exkaiser: tłum wdziera się do pomieszczenia z katapultami Exkaiser: teraz albo nigdy KatarnLFSW: - Ja nacisnę, Ja ! KatarnLFSW: Wbijam pięścią przycisk startu. CodiX: - hmm moglibysmy jeszcze kogos zabrac... Exkaiser: zamykają się grodzie CodiX: - mój mistrz by tak zrobil... na pewno Exkaiser: puszczają uchwyty Exkaiser: i włączają się silniki KatarnLFSW: (A to nie byli piraci ?) Exkaiser: po chwili ruszacie wstrzasani turbulencjami Exkaiser: niet Exkaiser: to byli zwykli wystraszeni pasażerowie KatarnLFSW: Chcem dark sajd point więc ! Exkaiser: Kapsuła rusza w kierunku Bogden 3 Exkaiser: i na tym koniec
Z shoutboxa skopiował (post po poście, straszna z tym mordęga): ExKaiser |
Sonda
Z życia ŁFSW
Nelani: "Crystal is the crystal of the crystal" - I wszystko jasne |
Shoutbox
Terminarz spotkań
61. Spotkanie ŁFSW - 5.05.2012
XI Łódzki Port Gier - 25-27.05.2012
